Summer University 2017 by Krzysztof Karczewski

Pasacalles, czyli „przechodząca ulica”.

Summer University to jeden z najstarszych, a zarazem największych projektów organizowanych cyklicznie przez Europejskie Forum Studentów AEGEE. W ramach tego projektu organizowane są obozy letnie o rozmaitej tematyce – językowe, sportowe turystyczne czy kulturalne. Podstawowe cele każdego z nich to propagowanie otwartości wśród młodych Europejczyków, łamanie stereotypów, poznawanie nowych kultur oraz przekraczanie barier dzielących narodowości. Udział w Summer University to doskonała okazja do tego, aby spędzić wakacje w niebanalny sposób w gronie młodych ludzi z całej Europy! Wyjazdy te są niezwykle ciekawe również ze względu na to, że organizowane przez studentów dla studentów. Na jednym z nich był nasz kolega Krzysiek, a o to jego historia:

Jak to się stało, że wybrałem się akurat na Summer University w Saragossie? Chciałem przede wszystkim poznać niezwykłych ludzi i hiszpańską kulturę od podszewki. A jak najlepiej poznać kulturę danego regionu? Poprzez kontakt z lokalną ludnością. Wiedziałem, że wybierając się na 2 tygodnie do Hiszpanii, w międzyczasie co kilka dni zmieniając miejsce pobytu i działając jako wolontariusz, poczuję prawdziwy klimat tego kraju i… było bajecznie.

Każdy dzień był inny, każdy miał swoją magię. Jednego odbywały się warsztaty z przygotowywania sangrii, tradycyjnego hiszpańskiego trunku. Kolejnego uczyliśmy się lokalnego tańca. Chwilę później byliśmy w wiosce, gdzie spróbowaliśmy najlepszej czekolady na świecie, a także innych typowych dla tego regionu potraw, w dodatku zrobionych przez lokalną ludność. Pracowaliśmy tam z dziećmi z wioski, które pomimo tego, że miały kilka lat grały w piłkę nożną niczym profesjonaliści. Dowiedzieliśmy się, co to jest Pasacalles, czyli „przechodząca ulica”, podczas której przechodziliśmy przez całą wioskę tańcząc, żonglując i grając na instrumentach, a ludzie z okolicy dołączali do nas. W dodatku zobaczyliśmy najpiękniejszą hiszpańską wioskę o nazwie Albarracin, odbyliśmy city tour po Saragossie, w Teruelu poznaliśmy lokalną, romantyczną historię „Romeo i Julia”, a ostatniego dnia opalaliśmy się nad morzem w słonecznej Walencji.

Trzydziestu niezwykłych uczestników z całej Europy, świetni organizatorzy, poznawanie kultury, multum atrakcji i oczywiście codzienna porcja „Despacito” sprawiły, że nigdy nie zapomnę tych wakacji, a przede wszystkim ludzi, których tam poznałem. To tylko niewielka część tego, co się tam działo. Opowieści nigdy nie oddadzą tego, co tam przeżyłem. Na szczęście, zawsze możesz dołączyć do AEGEE http://aegee.poznan.pl/dolacz-do-nas i w przyszłości na własnej skórze poczuć klimat tego typu wyjazdów.